Elo!
Dzisiaj byłam na CM z... 3h jak nic. W ogóle dużo się działo. o;
Obawiam się, że ten post nie będzie miał końca. :< Ale trudno.
Bez żadnego opierdalania się przejdźmy do rzeczy:
Wpierw byłam na TT sama. Z nudów wchodziłam na takie coś, co jest pod tym małym domkiem.
Potem przyszedł Patryk no i sobie latałam. Znowu Redbulla wypiłam. On czyni cuda!
Pisałam z jakims turkiem po angielsku, ale gdy miałam zw on mnie olał i poszedł szukac innych przyjaciół. :<
Ja i Siweg.. upamiętniający ss...
Urwało Patrykowi głowę, kiedy mi się zjebutało CM. :< Ale dziwne, że on widział co piszę i co robię, a ja nie. o:
No i w końcu poszliśmy na MG! Tam to dopiero się działo. :3 Wpierw poznaliśmy jakie ElChaopo? Chyba. xd Pozdrawiam cię.
Mieliśmy beczkę z największego zjeba na CM, czyli księżniczki.
Boże.. jak mnie to dziecko wkurwia. XD
Oczywiście była jej psiapsiółka SARA, która miała takie samo niedojebanie jak księżniczka. ;p Przynajmniej beka z czegoś była.
Wcześniej poznaliśmy innego Patryka. Spoko ziom, ale kurde przyszedł ''król'' CM, czyli inny Patryk i zjebał atmosferkę... kłótnie są cudne.. zwłaszcza o władzę.
Poznałam Ciastko. :D Pozdrawiam cię! :*
Dziena jeszcze raz za te ss. ^^
Hm... co by tu...
aa..
Patryk został mianowy na jednorożca CM! Czyli jego maskotką. :3
W sumie to tyle. :v
Na koniec densy z moją E. Nie znam człowieka. :v
~Pozdrawiam. :*